Mafia: The City of Lost Heaven - dlaczego była wyjątkowa?

Osiemnaście lat po premierze pierwszej części serii – Mafia: The City of Lost Heaven – mamy okazję zagrać w jej całkowicie zremasterowaną wersję. Pierwsza Mafia była na swój sposób nowatorska i w wielu aspektach wyprzedzała swoje czasy o całe lata świetlne. Z okazji premiery Mafia: Definitive Edition sprawdzamy, dlaczego Mafia: The City of Lost Heaven była tak wyjątkowa.

Mafia opowiada historię familii Salieri, z perspektywy prostego taksówkarza – Thomasa Angelo, który przez (nie)fortunny zbieg wydarzeń dołącza do rodziny mafijnej. Od tamtej pory zyskuje nowe znajomości w półświatku i zaczyna zmierzać w górę przestępczej drabiny. Mafia: The City of Lost Heaven może pochwalić się genialnym klimatem lat 30, którego nawet dzisiaj próżno szukać gdziekolwiek indziej. Ludzie z Illusion Softworks bezbłędnie odtworzyli amerykańskie realia z czasów końca prohibicji – biorąc klimatyczną ścieżkę dźwiękową, imponującą szatę graficzną i mieszając je w idealnych proporcjach. 

Mafia: The City of Lost Heaven

Urzekające Lost Heaven

Otwarty świat miasta Lost Heaven naprawdę może robić wrażenie. Mapa o wielkości 12 kilometrów kwadratowych oferuje dość zróżnicowane lokacje – od miejsc rojących się od drapaczy chmur, przez brudne dzielnice przemysłowe, po spokojne przedmieścia. Co prawda gra nie oferuje swobody poruszania się w rodzaju tej, znanej z Grand Theft Auto III - bo wszystko jest ściśle podporządkowane ścieżce fabularnej i Tommy Angelo zawsze ma coś do roboty - twórcy zaimplementowali jednak do gry tryb jazdy swobodnej, gdzie możemy wybrać dowolny samochód i wybrać się na eksplorację, bez konieczności martwienia się o wątki fabularne. 

cars from mafia 1

Mafia: The City of Lost Heaven w nowatorski sposób podchodziła do kwestii związanych z pojazdami. Fizyka prowadzenia była nieco bardziej zbliżona do realizmu niż ta, w Grand Theft Auto III, które miało premierę w podobnym okresie. Na uwagę zasługuje zwłaszcza model zniszczeń, który długo pozostawał jednym z najbardziej realistycznych; w Mafii samochody mogą się wgniatać i deformować, możemy przegrzać silnik czy przestrzelić bak. Kule zostawiają w karoserii dziury i po mocnym ostrzale samochód może wyglądać jak sito. Da się odstrzelić koło, lusterko boczne czy reflektor. Mamy więc do czynienia z unikalnym jak na tamte czasy, modelem zniszczeń w czasie rzeczywistym.

Mafia: The City of Lost Heaven shooting gangsters

Mafia: The City of Lost Heaven to poważny obraz zorganizowanej grupy przestępczej

Nowatorskie było (i wciąż jest) podejście do mechanik związanych z policją. Jeśli mamy w głębokim poważaniu przepisy ruchu drogowego i zdecydujemy się przekroczyć prędkość w polu widzenia policji, ta zacznie nas ścigać celem wręczenia mandatu. To samo czeka nas za przejechanie na czerwonym świetle. Za przestępstwa będziemy standardowo ścigani i ostrzeliwani - podobnie jak w Grand Theft Auto; za lżejsze przewinienia możemy jednak zostać jedynie aresztowani. To, jak ciężkie jest popełnione przez nas przestępstwo, symbolizuje ikona wyświetlana na ekranie – np. kajdanki.

Tommy Angelo covering himself with Tommy gun

Jednak to sposób w jaki gra podchodzi do ukazania mafii - jako poważnej organizacji przestępczej - jest najmocniejszą stroną gry. Zatopieni w gęstym klimacie lat 30, przedzieramy się w górę mafijnej drabiny. Poznajemy mafię jako organizację przestępczą, w której nie ma miejsca na sentymenty, a każde nieposłuszeństwo karane jest w najcięższy sposób. Poznajemy świat przestępców, kierujących się bezwzględnymi zasadami – gdzie omerta to świętość, a pieniądze i szacunek są najcenniejszymi wartościami. Historia fabularna pierwszej Mafii, to naprawdę światowa czołówka

Mafia: The City of Lost Heaven Tommy drinking with Paulie

Mimo przeszło 18 lat na karku, Mafia to wciąż bardzo dobra i grywalna produkcja. Gra wniosła do świata elektronicznej rozrywki wiele nowatorskich mechanik, których na początku XXI w. próżno było szukać w innych tytułach.